Posts

Wywiad z Dominiką – weteranką medycyny ogólnej z Bratysławy i Koszyc

Dominika obecnie jest studentką na czwartym roku medycyny ogólnej w Koszycach, jednak poprzednie trzy lata spędziła ucząc się w Bratysławie.

Zapytaliśmy ją jakie są główne różnice pomiędzy studiowaniem w Koszycach a w Bratysławie, takie jak program nauczania, dojazd z Polski czy egzaminy wstępne.

Serdecznie dziękujemy Dominice za to, że poświęciła dla nas czas aby odpowiedzieć na często zadawane pytania o studiach na Słowacji. Mamy nadzieję, że znajdziecie państwo w tekście odpowiedzi na pytania. Życzymy przyjemnej lektury!


Czy możesz powiedzieć kilka słów o sobie? Gdzie się uczyłaś i gdzie teraz studiujesz?

Mam na imię Dominika, mam 22 lata, rocznikowo 23. Jestem z Warszawy, tam się urodziłam i mieszkałam 19 lat. Aktualnie jestem na 4-tym roku kierunku lekarskiego, gdzie studiuję po angielsku. 3 lata studiowałam w Bratysławie, a od roku jestem w Koszycach i tutaj planuję skończyć studia. A jeżeli chodzi o Polskę, to chodziłam do liceum z rozszerzonymi biologią, chemią i fizyką. Zdawałam maturę rozszerzoną z biologii i chemii. Dostałam się również na polskie uniwersytety, również na warszawski uniwersytet medyczny.

W jaki sposób studiowanie za granicą wzbogaca twoje życie? Jakie korzyści mają Polscy studenci?

Jak już wspominałam, dostałam się na uniwersytety w Polsce, a szczególnie w Warszawie, gdzie najbardziej mi zależało. Ostatecznie zdecydowałam się na studiowanie w Bratysławie. Uznałam, że będzie to dla mnie przygoda. Moja koleżanka, która studiowała w Danii zachwalała studiowanie za granicą, mówiąc, że przeżyję coś ciekawego. Na pewno będę inną osobą po tych studiach niż jakbym mieszkała w Warszawie z moimi rodzicami. Mam teraz znajomych z całego świata i z różnych kultur co jest wielkim plusem. W Bratysławie miałam w grupie Japończyka, Niemca i Brazylijczyka. W innych okolicznościach trudno jest poznać tyle osób z różnych krajów.

Wcześniej już dobrze mówiłam po angielsku, ale nie znałam aż tak dobrze terminologii medycznej. Teraz studiując po angielsku wiem, że będę mieć większe możliwości po tych studiach. Do Stanów Zjednoczonych nie trzeba nostryfikacji dyplomu, wystarczy zdać USMLE i rezydenturę zrobić tam. Nawet jak nie chce się jechać do USA to medyczny angielski zawsze się przyda, bo najlepsze książki, najnowsze badania czy konferencje zawsze są po angielsku. Dodatkowo nauka języka słowackiego to również coś przydatnego.

Mieszkanie w innym państwie to również ciekawe doświadczenie, Słowacja jest blisko Polski, ale różnice jednak istnieją. Jestem teraz bardziej samodzielna, rodzice dają mi pieniądze na życie, ale jednak mieszkam sama w obcym kraju, gdzie o wszystko muszę zadbać sama. Dorosłam bardziej niż gdybym dalej mieszkała w domu rodzinnym.

Dlaczego zdecydowałaś się na studiowanie w Bratysławie?

Na początku miał być to plan B gdybym nie dostała się nigdzie w Polsce. Stresowałam się maturą i nie wiedząc jak pójdzie zdecydowałam z moją mamą, że nie chcę stracić tego roku. Wiem, że niektórzy robią rok przerwy żeby nauczyć się do poprawki i nie mówię że to jest źle, ale chciałam po prostu iść na studia. Nie wiedziałam czy następna matura znowu będzie jakaś trudna czy dziwna i znowu stracę następny rok. Same studia są dość długie, a potem jeszcze dochodzi specjalizacja, dlatego nie chciałam tracić roku. Pamiętam, że z moją mamą znalazłyśmy opcję studiowania w Bratysławie miesiąc przed maturą. Gdyby mi się nie udało w Polsce to i tak zaczęłabym te studia medyczne, a dzięki temu mniej się stresowałam na maturze.

Egzamin wstępny miałam w czerwcu, kiedy nie znałam jeszcze moich wyników z matury. Wiedziałam, że się dostałam zanim poznałam wyniki matury. Nastawiłam się psychicznie na studiowanie w Bratysławie, zaczęłam inaczej o tym myśleć – że przeżyję przygodę. Kiedy pojechałam pierwszy raz do Bratysławy na egzamin wstępny to zauroczyłam się tym miastem. Później dostałam wyniki z matur, które były całkiem dobre, ale zawsze mogłyby być lepsze. W końcu dostałam się do Polski, ale zdecydowałam że jednak wolę Bratysławę i tam właśnie poszłam.

Jaki tam jest poziom nauczania?

Moim zdaniem jest to wysoki poziom, nie jest to droga na skróty. W Bratysławie egzaminy składają się z kilku części, zazwyczaj dwóch – pisemnej i ustnej. Z niektórych przedmiotów są trzy egzaminy – pisemny, praktyczny i dopiero ustny. Mamy tylko trzy podejścia do egzaminu, więc ten poziom jest dość wysoki.

Najlepsze materiały do nauki są po angielsku, takie jak medyczne strony internetowe, kanały na YouTube, czy książki które są bardzo pomocne. Część jest tłumaczona na język polski, ale nie wszystko. My już znamy terminologię, więc korzystamy tych z materiałów co studenci w ameryce.

Co zdecydowało o tym, że przeniosłaś się do Koszyc?

W Bratysławie były już osoby które przeniosły się do Koszyc. Zazwyczaj były to osoby które miały problem z którymś przedmiotem czy egzaminem, dlatego musiały się przenieść aby kontynuować studia. W moim przypadku zdałam każdy egzamin i zaliczyłam wszystkie przedmioty. Jednak jak już wspomniałam, w Bratysławie są egzaminy ustne, które ze względu na stres były dla mnie koszmarem. Niektórzy lubią egzaminy ustne i lepiej sobie na nich radzą, są pewne siebie i potrafią nawiązać kontakt z egzaminatorem. Stresowałam się również podczas matury ustnej z polskiego, nawet bardziej niż na egzaminach z biologii czy chemii. Mimo przygotowania egzaminy ustne były dla mnie ogromnym stresem. Były takie egzaminy gdzie dzień przed zapłakana nie chciałam tam iść. Zrozumiałam że nie może tak dalej być. W Koszycach również są egzaminy ustne, ale jest ich znacznie mniej na korzyść pisemnych. W sesji letniej będę mieć  7 egzaminów i tylko 2 z nich są ustne. W Bratysławie myślę że wszystkie 7 byłyby ustne.

Drugim powodem który pomógł mi w decyzji było zamknięcie połączenia lotniczego z Warszawy do Bratysławy. Już wcześniej myślałam nad przenosinami, ale że dojazd był  dobry planowałam dalej studiować w Bratysławie. Uznałam jednak, że zmiana lotów jest znakiem do zmiany. Z Warszawy do Koszyc samoloty latają czasami dwa razy dziennie.

Co sądzisz o studiowaniu w Koszycach, oraz czym różnią się one od studiów w Bratysławie?

W punktach porównam plusy Koszyc i plusy Bratysławy:

  • Bratysława to stolica państwa i piękne miasto, większe i nowocześniejsze niż Koszyce. Bardzo szybko się rozwija i zmienia na lepsze. Do Koszyc przeniosłam się we wrześniu, ale ostatnio byłam na weekend w Bratysławie i zobaczyłam dużo zmian.
  • W Koszycach uczelnia jest nowsza i ma lepszy sprzęt. Ta w Bratysławie w tym roku obchodziła setne urodziny, chociaż jest teraz remontowana.
  • W Koszycach pisaliśmy testy na tabletach, a w Bratysławie na kartkach albo na komputerach, które nie były najnowsze.
  • W Bratysławie czesne jest trochę niższe ale trzeba zapłacić całą kwotę co było trochę problematyczne. Natomiast w Koszycach mimo że jest wyższe, to można je rozłożyć na pół.
  • W Bratysławie nie ma obowiązkowych wykładów, a w Koszycach zależy to od przedmiotu – niektóre nie mają obowiązkowych wykładów i są przedmioty z których trzeba miec 100% obecności. Rozumiem że frekwencja byłaby niska gdyby wykłady nie były obowiązkowe. Osobiście nie podoba mi się zmuszanie do chodzenia na nie, bo ja jestem samoukiem i wiem że i tak w domu otworzę książkę i sama będę się uczyć.
  • W Bratysławie nie ma surowych blokad przedmiotów tak jak w Koszycach. Za każdy zdany egzamin czy przedmiot dostajemy punkty, które tutaj nazywają krediti. Trzeba zdobyć określoną ich ilość aby przejść na następny rok. W Bratysławie niektóre przedmioty blokują inne, dla przykładu jeśli ktoś nie zdał egzaminu z anatomii to nie może podejść do egzaminu z fizjologii. Może jednak dalej chodzić na zajęcia, a jak już zda egzamin z anatomii to następnego dnia może mieć już egzamin z fizjologii. W Koszycach jest trochę inaczej, bo z niezdanej fizjologii nie można nawet chodzić na zajęcia z fizjologii – trzeba czekać rok żeby zacząć chodzić na zajęcia. Jest to jednak bardziej surowe.
  • Plusy Koszyc, to dobrze wyposażona biblioteka. Nie trzeba kupować własnych książek, bo uczelnia je sama zapewnia. W Bratysławie jednak jest mało książek po angielsku, więc ludzie zazwyczaj kupowali własne, a te były bardzo drogie.
  • Drugi plus to więcej egzaminów pisemnych. Egzaminy które miałam na 4-tym roku były z jedną poprawną odpowiedzią. W Bratysławie były one z wielokrotnym wyborem, wszystkie mogły być dobre albo żadna. Były one trudniejsze do zdania jeśli nie znało się wszystkich dobrych odpowiedzi.
  • W Koszycach zajęcia są krótsze i trwają one 1,5 albo 2 godziny, ale mimo to czas ten jest bardziej wykorzystany i więcej mamy z tych zajęć. W Bratysławie trwały one od 8 do 13:30 przez co były bardzo rozciągnięte, pod koniec ludzie się już nie skupiali.
  • W Koszycach jest mniej jeżdżenia między szpitalami. Są tu dwa główne szpitale – nowy szpital i stary szpital. Nowe grupy są w innych ale zazwyczaj są to te dwa szpitale, które nie są od siebie daleko, około 12 minut. W Bratysławie jest więcej szpitali, więc trzeba jeździć z jednego końca miasta na drugi. Jedne zajęcia można mieć w jednym, a za kilka minut trzeba być na drugim końcu miasta.
  • W Koszycach w nowym szpitalu jest szatnia, każdy ma swoją szafkę zamykaną na kluczyk. Można zostawić tam swoje rzeczy i nie martwić się że coś zginie. W Bratysławie są szatnie dla studentów w szpitalach, ale nie ma zamykanej szafki więc trzeba te rzeczy zostawić na widoku. Trzeba nosić ze sobą pieniądze i dokumenty, bo ktoś może tam wejść i to zabrać.
  • W Koszycach podoba mi się obecność profesjonalnej kawiarni na uczelni, a na dole można kupić kawę czy gorącą czekoladę. W Bratysławie są tylko starsze automaty. Nie było kawiarni tylko stołówka, ale ludzie tam raczej nie chodzili. Nie było tam kawy czy czegoś żeby się napić między zajęciami.
  • W Koszycach jest możliwość powtórzenia roku, więc gdyby ktoś miał problem z jakimś przedmiotem, problemy w rodzinie czy wydarzyło się coś innego, to może powtórzyć ten rok. W Bratysławie od dwóch lat nie ma takiej możliwości. Jak nie zaliczy się jakiegoś przedmiotu, to się odpada.
  • W Koszycach jest możliwość dobrania sobie przedmiotów. Gdybym chciała to mogę sobie wziąć nawet przedmioty z piątego roku nawet jeśli jestem na czwartym. Można stworzyć sobie plan lekcji samemu i znam osoby z czwartego roku, które wcześniej zdawały dermatologię czy diagnostykę i mają teraz łatwiej bo pozbyły się tych zapychaczy i mogą się skupić na neurologii. Jak ktoś wie że może mieć problem problem ze zdobyciem odpowiedniej ilości punktów, to w Koszycach może dobrać jakieś przedmioty z następnego roku albo z listy dodatkowych przedmiotów aby zdobyć więcej punktów. W Bratysławie każdy ma z góry ustalone przedmioty i nie ma możliwości dobrania sobie innych.
  • W Koszycach jest trochę inaczej z transferami, bo jeśli zdobędzie się tą określoną liczbę punktów a nie zda się jakiego egzaminu to wtedy można wziąć transfer tego przedmiotu na kolejny rok. Nie ma określonego czasu, więc jeśli zda się inne przedmioty to można wziąć transfer nawet na kilka lat do przodu. W Bratysławie jeżeli w drugim roku jest fizjologia, ktoś sobie wziął transfer na trzeci rok to wtedy musi zdać tą fizjologię do końca sesji letniej na trzecim roku. Jeśli tego nie zda, to nawet jeśli zda inne przedmioty to wylatuje.
  • Plan zajęć jest podobny, są te same przedmioty. Są jednak drobne różnice w programie, przykładowo w Bratysławie przedmiot trwał dłużej dwa semestry, a w Koszycach jeden. Są też przedmioty które w Bratysławie nie istniały, więc musiałam je nadrobić w Koszycach.

Gdzie jest więcej Polskich studentów – w Koszycach czy Bratysławie?

Nie wiem gdzie jest więcej polskich studentów. Na moim pierwszym roku w Bratysławie było bardzo dużo osób z Polski, wydaje mi się że nawet 50-60. Później ta liczba się zmniejszyła, część osób przeniosła się do Polski, część nie zdała egzaminów, inni zrezygnowali sami.

W Koszycach również jest dużo Polaków. Kiedy jestem na uczelni w kawiarni to słyszę ludzi rozmawiających po polsku. Jestem tutaj nowa i nie znam wszystkich ludzi z tego roku, więc ciężko mi powiedzieć gdzie jest ich więcej.

Czy masz jakieś porady dla nowych kandydatów związane z przygotowaniem na egzamin wstępny w Koszycach lub w Bratysławie?

Miałam dwa egzaminy wstępne. Pierwszy był do Bratysławy który miałam w czerwcu po tym jak napisałam maturę. Drugi egzamin pisałam w poprzednie wakacje kiedy przenosiłam się do Koszyc.

Do Bratysławy uczyłam się z poprzednich pytań których było 1000. Myślę że teraz jest ich więcej, chyba 3000. Do Koszyc pytań było 1200. Za pierwszym razem nie wiedziałam do końca jak to wygląda, bo chłopak który pomagał mi w rekrutacji mówił, że nie może mnie zapewnić że będą te same pytania więc ja przerabiałam pytania z zeszłych lat. Nie chciałam żeby to było kucie na pamięć, więc jeśli czegoś nie wiedziałam to uczyłam się z internetu i w specjalnym zeszycie robiłam notatki. Uczyłam się wtedy około dwa tygodnie.

Jeżeli chodzi o Koszyce to w sumie mało się uczyłam. Po trzech latach studiów mam już większą wprawę w zapamiętywaniu pewnych rzeczy gdy je raz przeczytam. Pytania z biologii do Koszyc miały wiele pytań z fizjologii, a że miałam fizjologię i zdałam egzamin to nie patrząc na odpowiedzi już je znałam.

Jeżeli miałabym poradzić jak się przygotować, ty myślę że nie warto tracić czasu na taką naukę jak ja się uczyłam do Bratysławy. Pytania będą takie same lub podobne. Mogą być pomieszane, bo w książce jest 8 odpowiedzi a na egzaminie wybiorą 4. Nie będzie to nic innego, więc najlepiej nauczyć się na pamięć tych pytań. Są też aplikacje które wyświetlają przypadkowe odpowiedzi i można ćwiczyć w ten sposób. W Bratysławie były pytania z obliczeniami i nawet nie zmienili liczb, więc nawet nie marnowałam czasu na obliczenia. Do Koszyc z góry mówią jaki procent trzeba zdobyć aby się dostać. Do Bratysławy to zależy od wyników innych, nie wiadomo jaki wynik wystarczy. Dopiero po egzaminie ogłaszają próg.

Czy język słowacki jest trudny do nauki?

Jeżeli chodzi o naukę języka słowackiego to w Bratysławie miałam 5 semestrów słowackiego, choć wiem że nowe roczniki będą mieć 4 semestry. Nasza grupa była mieszana, nie było oddzielnej dla Słowaków i innej dla Polaków l. Właśnie w tej grupie był Brazylijczyk i Japończyk dla których było to ciężkie. Obie grupy na tym traciły, bo my Polacy więcej byśmy się nauczyli w oddzielnej grupie. Szybko przerabialiśmy materiał, przez co się później nudziliśmy. Szczególnie na początku kiedy odmienialśmy czasownik “być” co jest prawie jak po polsku. Na początku było to nudne, a nie słowianie też na tym tracili, bo przez nudę trochę im przeszkadzaliśmy. Na pewno Polacy mają łatwiej żeby się nauczyć słowackiego, ale to i tak zależy głównie od chęci. Znam osoby które są na czwartym roku a wciąż mówią po polsku. Nawet się nie starają i podstawy, które mogliby już mówić po słowacku dalej mówią po polsku.

Moim zdaniem ortografia słowacka jest bardzo ciężka. Litery “y” i “i” czyta się po prostu jako “i”, więc trzeba wiedzieć jak to napisać, bo ze słuchu czyta się tak samo. Są też długie i krótkie litery, które są problematyczne, ale trzeba się tego nauczyć. Jest też różnica w wymowie “h” i “ch” co sprawia mi problem żeby ją usłyszeć. Jeżeli jakiś Słowak stara się mi wytłumaczyć różnicę i mówi to wyraźnie, to słychać że “h” jest ostrzejsze. Jak mówią szybko to wtedy brzmi to dla mnie identycznie. Koledzy z pracy mojej znajomej Słowaczki, która pracuje w Warszawie, kiedy mówią do niej “ahoj” to mówią to z “ch” a nie z “h”. Dla Polaków nie jest to aż tak słyszalne.

Dużo jest stron i książek dla początkujących, ale jeśli chodzi o bardziej zaawansowany poziom, to jest mało materiału do nauki. Są plany wydania książki na poziomie C1 i C2, ale od wielu lat to mówią i dalej nie wiadomo kiedy. Najlepiej po prostu jak najwięcej mówić po słowacku. Ja próbuję, ale gdy Słowacy słyszą mój akcent to od razu zaczynają mówić po angielsku. Niestety nie mam wielu znajomych Słowaków, a rozmowy w sklepie jednak nie są zaawansowane. Oni głównie studiują po słowacku, a którzy studiują po angielsku jest mało. Są to głównie ci, którzy nie dostali się po słowacku, albo uczęszczali do szkoły dwujęzycznej. Jeśli ma się znajomych Słowaków i z nimi rozmawia w ich języku, to dużo łatwiej się go uczy. Ja więcej rozumiem niż sama potrafię powiedzieć. Gdy mam zajęcia w szpitalach to mało pacjentów mówi po angielsku, bo są to głównie osoby starsze. Niektórzy lekarze prowadzący tłumaczą nam co oni mówią, ale zdarza się że nas zostawią samych z pacjentem. Musimy wtedy mówić po słowacku, zrobić z nim wywiad i później przetłumaczyć na angielski kolegom z grupy którzy nie mówią po słowacku.

Jakie są twoje plany po ukończeniu studiów?

Jeszcze nie wiem w 100%. Wszystko zależy od specjalizacji, którą będę chciała wybrać. W Polsce na wiele nie ma miejsc albo jest ich bardzo mało. Jeżeli zdecydowałabym o psychiatrii to w Polsce jest niemało miejsc i mogłabym wrócić do Warszawy. Teraz myślę o endokrynologii i ciężko się tam dostać, więc myślę o powrocie do Bratysławy. Po ukończeniu specjalizacji chciałabym mieć swój własny gabinet i być swoim własnym szefem. W bardzo dalekiej przyszłości chciałabym zrobić doktorat.

Jeżeli ktoś po ukończeniu studiów na Słowacji chciałby wrócić do Polski to nie musi robić 13-miesięcznego stażu. Studia te trwają 6 lat, a ostatni rok liczy się jako staż. Jeżeli ktoś chce się dostać na specjalizację w Polscem to musi napisać LEK, a jak nie to dalej ma pełne prawo wykonywania zawodu nawet bez LEK-u.

Kierunek lekarsko-dentystyczny w Polsce trwa 5 lat, ale potem jest 13-miesięczny staż. Na Słowacji studia trwają 6 lat, ale potem nie trzeba robić stażu. Nie trzeba też zdawać egzaminu lekarsko-dentystycznego aby otrzymać prawa do wykonywania zawodu. W przypadku dentystów, to nie każdy chce robić specjalizację, więc jest to dla nich łatwiejsze.

Czas na działanie!

Dołącz do setek studentów z Polski zapisując się na studia medyczne na Słowacji! Pytania prosimy wysłać na naszą skrzynkę e-mail – info@medycynaslowacja.pl bądź do nas zadzwonić na +48 881 755 375. Każdy dzień przybliża nas do pierwszych egzaminów wstępnych, więc zwlekać nie warto.

Wywiad z Aleksandrą – studentką I roku medycyny ogólnej w Koszycach

Aleksandra jest studentką pierwszego roku medycyny ogólnej w Koszycach. Jest jedną z wielu osób, którym pomogliśmy spełnić marzenie o studiowaniu medycyny.

Wywiad, który opublikowaliśmy, odpowie na często zadawane przez kandydatów pytania dotyczącze naszej agencji, rekrutacji, egzaminów czy samych studiów.

Serdecznie dziękujemy Aleksandrze za poświęcony czas. Mamy nadzieję przygotować dla Was więcej tego typu materiałów. Życzymy przyjemnej lektury!

Wywiad z Aleksandrą

Cześć! Mam na imię Ola i pochodzę ze Śląska, a dokładniej z Gliwic. Mam 19 lat i w zeszłym roku pisałam maturę. Obecnie jestem studentką I roku General Medicine, czyli kierunku lekarskiego w Koszycach i dzisiaj odpowiem Wam na kilka pytań związanych ze studiami na Słowacji.  

Jak dowiedziałaś się o opcji studiowania na Słowacji? Jakie miałaś inne alternatywy dotyczące studiów? Dlaczego ostatecznie zdecydowałaś się na studia w Koszycach?

Szczerzę mówiąc, nie pamiętam dokładnie, jak dowiedziałam się o możliwości studiowania. Myślę, że dopiero jak zdałam sobie sprawę z tego, że matura mogła nie pójść do końca tak, jak chciałam, zaczęłam szukać innych alternatyw. O Koszycach dowiedziałam się z Internetu. Nie miałam wówczas żadnych znajomych, którzy tutaj studiują, bądź są na wyższych latach.

Koszyce mimo to, że nie są stolicą Słowacji, pod kątem studiów medycznych są obecnie w Polsce bardziej popularne niż Bratysława. Dlatego też zdecydowałam się na Koszyce, ponieważ było o nich po prostu głośniej w czasie, kiedy szukałam opcji na studia.

ZOBACZ TAKŻE! Rekrutacja Koszyce – 2019/2020

      Jak wyglądała Twoja droga na Uniwersytet w Koszycach? Czy korzystałaś z czyjejś pomocy, np. agencji? Jeśli tak, to jak taka pomoc wyglądała?

Tak, korzystałam z pomocy. Była to agencja o nazwie Medycyna Słowacja. Jeśli chodzi o formę takiej pomocy, to agencja odpowiada na wszystkie pytania, które Was nurtują. Oprócz tego jest pośrednikiem w składaniu dokumentów. Wystarczy, że wyślecie je do takiej agencji, a ona przekazuje dokumenty dalej na uniwersytet. Ponadto, agencja dostarcza Wam bazę pytań, które potrzebne są do zdania egzaminu wstępnego oraz dostania się na uniwersytet.

Wywiad z Aleksandrą opublikowaliśmy również na naszym kanale YouTube.

  Gdzie pisałaś egzamin wstępny i jak był on zorganizowany?

Dokładnie pamiętam, że egzamin wstępny pisałam 4 sierpnia w Krakowie. Była to sobota, a wyniki otrzymałam w poniedziałek, czyli właściwie bardzo mały przeskok czasowy. I nie trzeba się dużo zamartwiać, oczekując na wyniki. Był to hotel, w którym znajdowała się sala konferencyjna.

Egzamin wyglądał tak, że z bazy było wylosowanych 100 pytań z biologii i 100 pytań z chemii. W moim przypadku była to baza składająca się z 1200 pytań (600 z biologii i 600 z chemii). Podczas egzaminu zawsze jest ktoś z Waszej agencji oraz osoba bezpośrednio z uniwersytetu. W moim przypadku, z tego co pamiętam, była to profesor Mechírová, z którą teraz mam wykłady z histologii. Fajnie 😉

  Jak długo i w jaki sposób przygotowywałaś się do egzaminu wstępnego?

Ja do egzaminu wstępnego przygotowywałam się tylko przez miesiąc, co właściwie teraz w porównaniu do moich znajomych jest dosyć krótkim czasem. Z tego co wiem, niektórzy przygotowywali się pół roku, np. tacy, którzy poprawiali maturę, bądź Ci, co sobie to odpuścili.

W moim przypadku dosyć skutecznym sposobem przygotowywania okazał się kurs do takiego egzaminu. Odbywał się on w Warszawie i też był organizowany przez moją agencję. Był to kurs weekendowy, jeździłam tam co tydzień.

Podczas kursu realizowaliśmy poszczególne partie pytań na każdym spotkaniu. Takich spotkań było w sumie pięć. Było to o tyle dobre, że działało bardzo motywująco. Trzeba się było uczyć na bieżąco na ten kurs. Nie wiem, czy gdyby nie to, potrafiłabym się zmotywować w wakacje, żeby siąść, przerabiać tyle pytań dziennie i poświęcić jednak tej nauce dużo czasu.

Jeśli chodzi o mnie, to ja bazę pytań przerobiłam 4 czy 5 razy, czyli uczyłam się około 200-300 pytań dziennie.

ZOBACZ TAKŻE! Baza pytań to Koszyc

    Co zasugerowałabyś osobie, która przygotowuje się do egzaminu wstępnego do Koszyc?

Uważam, że jeśli rozważacie tę opcję, to najlepiej decyzję podjąć jak najwcześniej. Ja na przykład zdawałam egzamin w sierpniu, przez co przez właściwie całe wakacje nie wiedziałam, co ze sobą zrobię. Część ich poświęciłam na naukę, a część na stres. Jeśli mogę Wam coś radzić, to najlepiej zdecydujcie się jak najwcześniej i zapiszcie na pierwszy możliwy egzamin wstępny.

Dzięki temu nie dość, że będziecie krócej się stresować, to i wakacje będą dłuższe, a jak przyjdziecie na studia, to będziecie bardziej wypoczęci. Poza tym będzie Wam łatwiej znaleźć mieszkanie, bo najlepsze oferty pojawiają się w czerwcu, a w sierpniu powiedziałabym, może być średnio.

Pamiętajcie, że warto postawić wszystko na jedną kartę i po prostu sobie nie odpuszczać.

   Jak studia na uniwersytecie różnią się od nauki w szkole średniej?

Z mojego punktu widzenia największą różnicą jest brak mieszkania w domu razem z rodzicami, brak tej kontroli od rodziców. Trzeba samemu o siebie zadbać, samemu kontrolować swoją naukę, samemu sobie ugotować obiad.

Moje liceum miało bardzo luźne podejście do ucznia i również trzeba było samemu się kontrolować. To nie liceum nas kontrolowało, tylko samemu trzeba było o siebie zadbać, więc dla mnie w takim kontekście studia nie różnią się tak bardzo od szkoły średniej. Jednak mieszkanie samemu i dbanie o siebie jest dla mnie najbardziej diametralną różnicą.

Jakich umiejętności czy doświadczeń nabrałaś, studiując za granicą?

Tak jak już mówiłam w poprzednim pytaniu, trzeba sobie samemu radzić, samemu się kontrolować. Oprócz tego bardzo fajną opcją jest to, że poznaje się bardzo dużo osób z różnych krajów. Rozmawia się z nimi więcej lub mniej, choć na przestrzeni lat myślę, że coraz więcej. Plusem jest to, że języka angielskiego używa się tu na co dzień i w pewnym momencie zaczyna się wręcz myśleć po angielsku.

Na początku ta nauka może się okazać trudniejsza, ale po miesiącu, dwóch zaczyna się odkrywać sposoby na przyswojenie materiału i nie jest to już problem, przynajmniej w moim przypadku tak było.

    Czy Koszyce są miastem studenckim? Czy jest tutaj dużo studentów z Polski?

Koszyce to zdecydowanie miasto studenckie. Jak idzie się na główną ulicę na Stare Miasto, słychać bardzo dużo osób z innych krajów, innych języków. Na I roku studentów z Polski jest około 30, aczkolwiek ja samych Polaków na przestrzeni roczników znam tutaj około 50-60, a na pewno nie znam wszystkim, więc myślę, że jest nas znacznie więcej.

Z tego co słyszałam od starszych znajomych, na I roku jest bardzo mało Polaków w porównaniu do zeszłych lat, na których są oni. Myślę, że to też się zmienia na przestrzeni lat. Ale Koszyce to zdecydowanie miasto studenckie i Polaków da się tu spotkać, nawet całkiem dużą ilość.

    Które przedmioty są Twoimi ulubionymi, a których nie lubisz i dlaczego?

W pierwszym semestrze bardzo lubiłam chemię. Co prawda, była to lekka powtórka z liceum, aczkolwiek najbardziej podobało mi się to, że wreszcie można było wykonać wszystkie doświadczenia w praktyce i samemu, wielokrotnie. Moje liceum, ale myślę, że większość liceów w Polsce nie oferuje tego swoim uczniom.

Ponadto jest jeszcze anatomia i histologia. Te przedmioty są zdecydowanie trudniejsze, trzeba się do nich przyłożyć i uczyć na bieżąco, żeby zdać. To są te zajęcia, które są kojarzone stricte ze studiami medycznymi i rzeczywiście, przynajmniej na I roku, są najważniejsze i najbardziej powiązane z medycyną.

Jeśli chodzi o najmniej ulubiony przedmiot, to w moim przypadku może to być biofizyka, ale tylko dlatego, że ja po prostu nie jestem fizycznym umysłem. Mimo wszystko zajęcia z biofizyki są bardzo ciekawe, te praktyczne przynajmniej. Jest fajna zabawa po prostu.

Jak oceniasz Słowację jako kraj? Na jakim poziomie obecnie jest Twój język słowacki? Czy znasz jakieś śmieszne słowa?

Słowacja to kraj, który jak każdy ma swoje wady i zalety. Szczerze mówiąc, ja tu jestem za krótko, żeby o kraju się wypowiadać. Koszyce za to uważam za bardzo fajne miasto. Jest to drugie największe miasto na Słowacji i znajduje się tu bardzo wiele miejsc przyjaznych studentom. Ponadto, jest tu bardzo dużo miejsc, w których można fajnie spędzić czas. Koszyce to miasto o przyjemnej skali, bo z tego co się orientuję mieszka tu około 250 tysięcy mieszkańców, więc też nie ma tłumów.

Jeśli chodzi o mój poziom języka słowackiego, to myślę, że dla każdego Polaka język ten nie jest jakimś strasznym problemem. Polacy rozumieją słowacki, nawet jeśli się go nie uczą, przynajmniej na takim w miarę komunikatywnym poziomie.

Tutaj na uczelni jest to zorganizowane w taki sposób, że mamy 4 semestry języka słowackiego, przy czym pierwszy semestr, który mam już za sobą, polegał głównie na nauce podstawowych fraz typu „Jak się czujesz?”, „Jak się nazywasz?”. Drugi natomiast jest poświęcony typowej komunikacji z pacjentem, czyli „Co was boli?” i podobne polecenia, które przyszły lekarz mógłby wydać pacjentowi.

Jeśli chodzi o to, czy znam jakieś śmieszne słowackie słowa to myślę, że dla Polaków wiele słów tutaj jest śmiesznych i uważam, że w tym wypadku można generalizować. Śmieszą tu nas naprawdę różne rzeczy, które z kolei nie śmieszą innych ludzi. Jak już się dostaniecie, to zrozumiecie, co mam na myśli.  

W jakim miejscu w Koszycach najbardziej lubisz spędzać czas wolny?

Jest bardzo dużo miejsc, w których można spędzać czas wolny. Wszystko zależy od tego, jak go chcemy spędzać. Jest Hlavná, czyli główna ulica, na której znajdują się restauracje, kawiarnie, wieczorem też kluby, gdzie toczy się to studenckie życie.

Oprócz Hlavnej są też takie dwa miejsca, gdzie bawią się studenci najlepiej. Jednym z nich jest Tabaczka, trochę poza główną ulicą. To stara fabryka tytoniu, która przerobiona została na bar, restaurację. Jest to również miejsce przeróżnych imprez, wernisaży itp.

Jest też stare kino studyjne Usmev znajdujące się blisko Hlavnej, ale jednak nie na Hlavnej. Leciała tam na przykład niedawno „Zimna wojna”, na którą wszyscy całą polską ekipą poszliśmy i było fajnie.

Myślę jednak, że wieczorami szczególnie w piątek najbardziej popularną formą spędzania czasu są domówki i tam też poznaje się najwięcej ludzi również z wyższych roczników. Wiadomo, że takie znajomości są przydatne, jeśli chodzi o egzaminy czy notatki.

Jakie masz plany po skończeniu studiów w Koszycach?

Jestem dopiero na I roku, więc trudno mi powiedzieć, jakie mam dokładnie plany. Szczerze mówiąc, przed decyzją o składaniu papierów do Koszyc nie miałam za bardzo zamiaru wyjeżdżać z Polski. Teraz natomiast po skończeniu studiów nie mam za bardzo planów, żeby do tej Polski wracać, bo zobaczyłam, że taki międzynarodowy dyplom otwiera przede mną perspektywy. Ale gdzie skończę ostatecznie, to zobaczymy. Mam na to jeszcze jakieś 5,5 roku.

Dziękuję bardzo, że chcieliście wysłuchać moich odpowiedzi na pytania. Mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu rozwiałam Wasze wątpliwości i zachęciłam Was do złożenia papierów do Koszyc oraz rozważenia tej opcji, bo uwierzcie mi, że naprawdę warto. Dziękuję!

Co dalej?

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami, a dni do najbliższych egzaminów wstępnych maleją w zastraszającym tempie. Nie oddawaj swojej przyszłości przypadkowi – zadzwoń do nas już dzisiaj i rozpocznij przygotowania na studia medyczne!

info@medycynaslowacja.pl 
+48 881 755 375 

Słowacja – jak dojechać na swoją uczelnię?

Korzystanie z transportu publicznego w obcym kraju może być dla nowicjuszy dosyć skomplikowanie. Studiując na Słowacji przyda się Tobie zapewne kilka informacji na ten temat, zwłaszcza jeśli niedługo wybierasz się na swoją przyszłą uczelnię. Polscy studenci korzystają z wielu opcji transportu: autobusów, samolotów, minibusów czy podróżując w kilka osób samochodem.  Carpooling stał się w ostatnich latach bardzo popularnym i tanim środkiem transportu. My polecamy korzystanie z serwisu BlaBlaCar lub licznych grup na Facebooku, np. Polacy w Koszycach, które zapewniają wiele możliwości dojazdu studentom medycyny czy stomatologii. Polska i Słowacja oferują dogodną siatkę połączeń.

Transport Słowacja – wszystko, co musisz wiedzieć

W Polsce dostępnych jest wiele bezpośrednich połączeń ze Słowacją. Najlepiej wyruszyć z dużych miast, takich jak Warszawa, Katowice czy Kraków. Warto również sprawdzić stacje pośrednie, bo być może wybrany środek transportu zatrzymuje się w naszej miejscowości. Sprawdźmy jak dostać się na poszczególne uczelnie!

KOSZYCE

Leo Express – przewoźnik, który oferuje transport z większych miast Polski, takich jak Warszawa, Trójmiasto, Kraków czy Toruń. Firma obsługuje połączenia kolejowe, autobusowe, a także minibusy. Te ostatnie przyjadą po Ciebie pod wskazany adres, jednak mają ograniczoną liczbę miejsc, dlatego warto zakupić bilet z wyprzedzeniem. Ceny zaczynają się już od 130 złotych, a podróż z południa Polski zajmuje około 5 godzin. Leo Express oferuje szereg udogodnień dla swoich pasażerów, m.in. 3 klasy podróży, przekąski czy zniżki dla stałych klientów oraz posiadaczy legitymacji ISIC, dzięki czemu podróżowanie jest proste i przyjemne.

Przykładowa trasa z Krakowa do Koszyc (Słowacja):

Kraków, DA — Kraków, Lotnisko — Nowy Targ, DA — Białka Tatrzańska, Szkoła — Bukowina Tatrzańska, Dolna — Ždiar, Tatra — Tatranská Lomnica, AS — Starý Smokovec, AS — Poprad Aquacity — Poprad, AS — Prešov, AS — Koszyce, AS

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

RegioJet – jeden z najbardziej popularnych i prestiżowych przewoźników. Ta czeska firma dysponuje autobusami i pociągami. W Polsce można z niej skorzystać jedynie w Krakowie lub w Katowicach. Nie ma bezpośredniego połączenia z Koszycami – będzie trzeba się przesiąść przynajmniej jeden raz. Dużym plusem są jednak ceny, które zaczynają się od 90 zł w jedną stronę. Świetny wybór na tanie połączenie z Polski do Koszyc.

Przykładowa trasa z Krakowa do Koszyc (Słowacja):

Kraków, DA — Kraków, Lotnisko — Katowice, DA — Ostrava, Svinov (przesiadka na pociąg) — Ostrava, hl.n. — Ostrava, Stodolní — Havířov, nádr. — Český Těšín, nádraží — Třinec centrum, nádr. — Čadca, žel.st. — Žilina, žel. st. — Vrútky, žel. st. — Ružomberok, žel. st. — Liptovský Mikuláš, žel. st. — Štrba, žel. st. — Poprad, Tatry — Spišská Nová Ves, žel. st. — Kysak (u města Prešov), žel. st. — Koszyce, žel. st.

Dokładne rozkłady jazdy dostępne tutaj.

Flixbus – autobusy kursują po całej Europie i mają wiele udogodnień, takich jak duże, wygodne siedzenia, toaletę, sieć WiFi oraz gniazdka zasilania. Firma niestety nie obsługuje bezpośredniego połączenia z Polski do Koszyc, ale można dostać się z Krakowa do Rużomberka, miasta w środkowej Słowacji. Stamtąd przesiądziemy się w pociąg, który zawiezie nas już do Koszyc. Zapłacimy tylko za bilet z Krakowa do Rużomberka – około 30 zł! Polscy studenci mogą korzystać z połączeń kolejowych na Słowacji za darmo! Ogromną zaletą tej firmy jest punktualność, niskie ceny biletów, wygoda i szeroka siatka połączeń.

Samolot – w Koszycach znajduje się lotnisko. Można więc pomyśleć o podróży samolotem. Polskie Linie Lotnicze LOT obsługują bezpośrednie połączenia z Polski do Koszyc. Koszt biletu w dwie strony to około 150 euro, a podroż trwa od godziny do dwóch, w zależności od miasta. Samolot wylatuje z Warszawy, Łodzi lub Wrocławia.

Nasza sugestia: jeśli zależy Wam na niskim koszcie podróży i bezpośrednim połączeniu, skorzystajcie z oferty Leo Express. Jeśli 5 godzin to stanowczo za długo, a cena nie gra roli, polecamy lot samolotem 🙂

Przyjrzyjmy się teraz połączeniom z Polski do Martina, na Wydział Medycyny Uniwersytetu Jessenius.

MARTIN

Leo Express nie oferuje niestety bezpośredniego połączenia z Polski do Martina, ale można  skorzystać z tego przewoźnika, aby dojechać do Popradu. Stamtąd bardzo łatwo dostać się już do innych miast na Słowacji, m.in. Martina. Wystarczy wsiąść w odpowiedni autobus lub pociąg.

Inną opcją jest podróż samolotem z Warszawy lub Krakowa do Koszyc czy Bratysławy. W obydwu miastach możemy skorzystać z połączeń kolejowych lub autobusowych do Martina.

Regiojet odjeżdża z dwóch miast Polski: Krakowa i Katowic. Podobnie jak Leo Express, przewoźnik ten nie obsługuje bezpośrednich połączeń do Martina, trzeba się przesiąść przynajmniej 2 razy. Ceny zaczynają się od 16 euro. W pociągach i autobusach obowiązują zniżki studenckie dla posiadaczy legitymacji ISIC lub EYCA.

Przykładowa trasa z Krakowa do Martina (Słowacja):

Kraków, DA — Kraków, Lotnisko — Katowice, DA — Ostrava, Svinov (przesiadka na pociąg) — Ostrava, hl.n. — Ostrava, Stodolní — Havířov, nádr. — Český Těšín, nádraží — Třinec centrum, nádr. — Čadca, žel.st. — Žilina, žel. st. — Vrútky, žel. st. (przesiadka na autobus) — Vrútky, AS — Martin, ul. Jesenského

Flixbus obsługuje połączenie z Krakowa do Dolnego Kubina. Koszt biletu w jedną stronę to około 7 euro. Stamtąd należy się przesiąść w autobus lub pociąg, który zawiezie nas do Martina. Można również wybrać trasę Kraków-Ostrava (koszt to około 5,90 euro), a następnie skorzystać z miejscowej komunikacji publicznej. Nie ma bezpośredniego połączenia z Martinem.

Nasza sugestia: zdecyduj się na autobus do Dolnego Kubina, Popradu lub Ostravy, a następnie przesiądź się na pociąg, który zawiezie Cię prosto do Martina. Miasto znajduje się w północnej części Słowacji i o wiele prościej jest się dostać z Polski do Koszyc czy Bratysławy. Na szczęście wymienione przez nas miejscowości oferują dogodny transfer do Martina.

I na koniec – Bratysława! Jak się dostać do stolicy?

BRATYSŁAWA

Flixbus obsługuje bezpośredni transfer z Warszawy do Bratysławy. Podróż trwa około 12 godzin, a cena biletu to około 100 zł. Jeśli chcemy wyruszyć z Krakowa, będziemy musieli się przesiąść jeden raz. W zależności od godziny odjazdu przesiadka możliwa jest w Wiedniu, Budapeszcie, Katowicach, Brnie lub Pradze. Najszybciej dojedziemy decydując się na przesiadkę w Wiedniu, Katowicach lub Brnie. Wówczas podróż trwa około 9 godzin. W pozostałych przypadkach od 11 do ponad 13 godzin godzin.

Ecolines – łotewski przewoźnik oferujący tanie i bezpośrednie połączenia autobusowe pomiędzy Polską a Bratysławą. Podróż z Warszawy trwa około 12 godzin, a koszt biletu normalnego to 80 zł. Dla posiadaczy legitymacji ISIC przewidziana jest zniżka. Przykładowa trasa z Warszawy do Bratysławy (Słowacja):

Warszawa Zachodnia, DA — Piotrków Trybunalski, DK — Częstochowa, DK — Katowice, DA — Kraków, MDA — Bratysława

Leo Express niestety nie obsługuje bezpośredniego transferu do Bratysławy. Z Krakowa będą nas czekać 2 przesiadki – z autobusu na pociąg, a następnie z pociągu na autobus. Podróż trwa około 12 godzin, a cena biletu w jedną stronę to 115 zł w klasie ekonomicznej, lub 225 w klasie o podwyższonym standardzie. Dokładna trasa wygląda następująco:

Kraków, DA — Kraków, Lotnisko — Katowice, DA — Gliwice, DK — Bohumín (przesiadka na pociąg) — Ostrava, hl. n. — Ostrava-Svinov — Studénka — Suchdol nad Odrou — Hranice na Moravě — Přerov — Olomouc, hl. n. — Zábřeh na Moravě — Pardubice, hl.n. — Kolín — Praha-Libeň — Praha, hl. n. (przesiadka na autobus) — Praha, ÚAN Florenc — Brno, ÚAN Zvonařka — Bratysława, NAS Mlynské Nivy

Możemy też pojechać autobusem z Krakowa do Popradu i tam przesiąść się na bezpośredni pociąg do Bratysławy.

Samolot – linie lotnicze Wizz Air oferują tanie połączenia z Warszawy do Bratysławy. Za bilet zapłacimy około 100 zł, a lot trwa tylko godzinę i 10 minut.

Pociąg – linia InterCity obsługuje bezpośrednie połączenia z Warszawy do Bratysławy. Podróż zajmuje około 10 godzin, a koszt biletu różni się w zależności od klasy podróży i obowiązujących zniżek. Pociąg zatrzymuje się w kilku miastach Polski, dlatego nie trzeba jechać do Warszawy. Poniżej dokładna lista stacji pośrednich:

Warszawa Centralna — Warszawa Zachodnia — Kraków Główny — Kraków Płaszów — Oświęcim — Brzeszcze Jawiszowice — Czechowice-Dziedzice — Zebrzydowice — Bohumin — Ostrava hl.n. — Breclav — Kuty — Bratysława hl.st.

Jeśli zależy nam na szybszym transferze, warto skorzystać z linii Express InterCity (Pendolino). Podróż trwa około 7 godzin, ale trzeba się będzie przesiąść do pociągu EuroCity. Cena jest również trochę wyższa. Przykładowa trasa pociągu:

Warszawa Centralna — Warszawa Zachodnia — Zawiercie — Dąbrowa Górnicza — Sosnowiec Główny — Katowice — Tychy — Pszczyna — Zebrzydowice — Bohumin — Ostrava hl.n. — Ostrava-Svinov — Hranice na Morave — Prerov — Otrokovice — Stare Mesto u Uh.Hrad. — Hodonin — Breclav (przesiadka na pociąg EuroCity) — Kuty — Bratysława hl.st.

Nasza sugestia: najlepszy transport na Słowację to podróż samolotem. Ta opcja wychodzi najtaniej i najszybciej. Jeśli wolimy transport lądowy, warto skorzystać z oferty Ecolines, Flixbus lub pociągów InterCity, które oferują bezpośrednie połączenia ze stolicą Słowacji.

Podsumowując!

Polska i Słowacja posiadają wiele dogodnych połączeń. Spora część przewoźników oferuje transfery bezpośrednie. Średnia cena takiego biletu to około 120 zł w jedną stronę. Najwięcej połączeń znajdziemy z południa Polski, m.in. Krakowa czy Katowic. Transport na Słowację zajmuje od godziny (samolot) do 12 godzin (pociąg i autobus).

Mamy nadzieję, że rozwiązaliśmy wszelkie wątpliwości 🙂

Czy warto iść na studia medyczne na Słowacji?

Wiele młodych osób marzy o karierze lekarza. Jest to zawód nie tylko bardzo prestiżowy, ale przede wszystkim dający ogromną satysfakcję. Samo powołanie nie wystarczy. Przyszłego lekarza czeka wiele lat nauki, stresu związanego z egzaminami, mnóstwo nieprzespanych nocy i dosyć sporo praktyki oraz nabierania wprawy. W tym zawodzie na błędy nie ma miejsca. Mimo to z roku na rok coraz więcej osób decyduje się na studia medyczne na Słowacji. Czy wobec tego opłaca się obierać taką ścieżkę zawodową?

Zawód — lekarz

Praca w tym zawodzie jest niezwykle ciekawa i pełna wyzwań. Brak tu monotonii, każdy dzień jest inny. Dlatego też kandydat na studia medyczne powinien posiadać pewne predyspozycje. W tym zawodzie szczególnie ważna jest samodzielność, umiejętność oceny sytuacji i nawiązania kontaktu z pacjentem. Trzeba być również osobą sumienną, odpowiedzialną i odporną na stres, zwłaszcza w trudnych sytuacjach takich jak powiadomienie pacjenta o jego ciężkim stanie czy poinformowanie rodziny o śmierci pacjenta.

W tym fachu trzeba uczyć się przez całe życie. Medycyna idzie do przodu w bardzo szybkim tempie i każdy lekarz musi być na bieżąco z nowymi lekami, metodami leczenia, sprzętem, a także z przepisami prawnymi.

Jest to jednak praca dającą wiele satysfakcji. Pomoc chorym pacjentom w powrocie do zdrowia czy uratowanie im życia to niezwykle szlachetne zajęcie. Nie mówiąc już o tym, że lekarz w rodzinie to skarb!

Czym się różnią studia medyczne na Słowacji od tych w Polsce?

Aby dostać się na studia medyczne w Polsce, należy przede wszystkim uzyskać bardzo dobre wyniki na egzaminie maturalnym. Na Słowacji ważny jest jedynie egzamin wstępny. Pisaliśmy o tym bardzo dokładnie w tym artykule. Studiowanie medycyny zarówno w Polsce, jak i na Słowacji trwa 6 lat (12 semestrów). Jednak uzyskanie prawa do wykonywania zawodu jest o wiele mniej skomplikowane za naszą południową granicą niż u nas w kraju.

Po pierwsze, na Słowacji nie ma obowiązku odbywania 13-miesięcznego stażu podyplomowego, tak jak jest to wymagane w Polsce. Zaraz po studiach podchodzi się do egzaminu dyplomowego i otrzymuje prawo do wykonywania zawodu lekarza medycyny, uzyskując tytuł MUDr. W Polsce do Lekarskiego Egzaminu Państwowego można podejść dopiero po ukończenia stażu.

Po drugie, w obu krajach warto poszerzyć swoje kwalifikacje o konkretną specjalizację, gdyż po samych studiach można pracować jedynie jako lekarz ogólny. Takie dokształcenie trwa w Polsce 5-6 lat, a na Słowacji 3-5 lat w zależności od specjalizacji. Podsumowując, aby uzyskać pełne kwalifikacje do wykonywania zawodu lekarza, należy poświęcić 12-13 lat w Polsce lub 9-11 lat na Słowacji.

Po trzecie, istnieje duża różnica w programie kształcenia. W Polsce przez pierwsze 2-3 lata studenci przyswajają mnóstwo teorii, a dopiero w późniejszym etapie mogą zastosować zdobytą wiedzę w praktyce. Na Słowacji student ma kontakt z pacjentem już od pierwszego roku, dzięki czemu może szybciej oswoić się ze specyfiką pracy zawodowej.

Studia medyczne na Słowacji oferują 3 uczelnie: Uniwersytet Pavla Jozefa Šafárika w Koszycach, Uniwersytet Komeńskiego w Bratysławie oraz Uniwersytet Jessenius w Martinie.

Co po studiach?

Po ukończeniu studiów i/lub uzyskaniu konkretnej specjalizacji można podjąć pracę w wielu placówkach, zarówno publicznych, jak i prywatnych. Lekarze znajdą zatrudnienie nie tylko w szpitalach i przychodniach, ale również w klinikach, prywatnych gabinetach lekarskich, sanatoriach, na pogotowiu ratunkowym, uczelniach wyższych czy placówkach naukowo-badawczych. Inną opcją jest założenie własnego gabinetu. Co prawda wiąże się to z dużym nakładem finansowym, ale można wówczas liczyć na znacznie wyższe zarobki.

Zdecydowanie ogromną zaletą ukończenia studiów medycznych na Słowacji jest możliwość zatrudnienia na terenie całej Unii Europejskiej bez konieczności nostryfikacji dyplomu, a nawet w wielu innych krajach. Studiowanie w języku angielskim otwiera przed przyszłymi lekarzami wiele drzwi do kariery zawodowej za granicą, a dodatkowa znajomość języka słowackiego stanowi niemały atut.

Zarobki lekarzy

W Polsce zarobki lekarzy są bardzo zróżnicowane. Podczas obowiązkowego stażu podyplomowego nie można spodziewać się wynagrodzenia wyższego niż 1000 zł. Lekarze ogólni zarabiają średnio 2500-3600 zł, a specjaliści od 4000 do 10,000 zł. Posiadacze własnego gabinetu lekarskiego mogą liczyć na pensję w wysokości nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.

Znacznie lepiej prezentuje się wynagrodzenie w Anglii, krajach skandynawskich czy Stanach Zjednoczonych, gdzie lekarz to jeden z najlepiej opłacanych zawodów. Ci ogólni mogą liczyć na pensję nie mniejszą niż 36,000 zł miesięcznie, a lekarze specjaliści zarobią nawet 50-65 tysięcy złotych!

Wychodzi na to, że inwestycja w studia medyczne zwróci się bardzo szybko. Czy zawód lekarza jest w takim razie dobrym wyborem? Uważamy, że TAK!

Korzystając z usług agencji MedycynaSlowacja, możesz otrzymać nawet do 120 euro! Nie zwlekaj. Skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się więcej.

 

Studia medyczne w Polsce czy na Słowacji?

Każdego roku wielu maturzystów staje przed ważnym wyborem życiowym – na jakie studia się wybrać? Oferta polskich uczelni, zarówno publicznych, jak i tych prywatnych jest bardzo szeroka. Absolwenci, coraz częściej analizują wybór odpowiedniego kierunku studiów w pierwszej kolejności na podstawie własnych zainteresowań, a dopiero potem pod względem ewentualnych zarobków w przyszłym zawodzie. Praca jako lekarz lub stomatolog to niewątpliwie prestiż oraz społeczne uznanie. Niestety niewiele maturzystów decyduje się na takie kierunki. Powód? Wymogi rekrutacyjne na uczelniach publicznych są bardzo wysokie, czesne w szkołach prywatnych jest 3-5 razy wyższe w porównaniu z innymi kierunkami, a wynagrodzenie lekarzy w państwowych szpitalach jeszcze bardziej zniechęca młodych ludzi. Jaki jest tego skutek? Brakuje lekarzy w Polsce. Statystyki mówią o deficycie sięgającym aż 70 tysięcy specjalistów. Na szczęście coraz więcej uczelni wychodzi maturzystom naprzeciw, oferując płatne studia medyczne na obu kierunkach, nie tylko w Polsce.

Prywatne studia medyczne w Polsce

Studiowanie medycyny i stomatologii prywatnie to dosyć nowa praktyka w polskich szkołach wyższych. Oczywiście kierunki te można było studiować odpłatnie, jednak tylko na uczelniach publicznych, a proces rekrutacyjny był identyczny, jak w przypadku studiowania za darmo — liczyły się wyniki z matury. Od roku akademickiego 2016/2017 licealiści mają możliwość podjęcia nauki na kierunkach medycznych, mając słabsze wyniki, jednak taki program sporo kosztuje.

Medycyna i stomatologia prywatnie — ile to kosztuje?

Studiowanie medycyny i stomatologii w Polsce nie należy do najtańszych kierunków. Każda uczelnia ustala cenę indywidualnie. Jest ona w dużym stopniu uzależniona od zaplecza dydaktycznego oraz dostępnego sprzętu. Średni koszt czesnego za jeden rok akademicki na kierunku medycyna to 45 tysięcy złotych. Stomatologia jest zwykle o 25% droższa. Jeśli natomiast chcemy studiować w języku angielskim będziemy musieli zapłacić jeszcze więcej — około 50 tysięcy rocznie. Oznacza to, że za 6 lat nauki przeciętny student będzie musiał zapłacić około 300 tysięcy złotych! Wydawać by się mogło, że chętnych będzie niewiele, ponieważ cena ta jest wyższa niż studia za granicą. Wręcz przeciwnie. Z roku na rok liczba kandydatów rośnie.

Do czesnego trzeba również doliczyć koszt rekrutacji. Bardzo rzadko zamyka się ona w kwocie mniejszej niż 100 zł. Średnia opłata rekrutacyjna na prywatnych medycznych uczelniach w Polsce wynosi 3000 zł!

Jedną z polskich uczelni, która oferuje studia w języku angielskim na kierunku lekarskim jest Akademia Krakowska. Kandydaci w pierwszej kolejności muszą wnieść opłatę rekrutacyjną w wysokości 1250 euro oraz dostarczyć niezbędne dokumenty. Pod uwagę brane są oceny z biologii i chemii. Ponadto, kandydat musi wykazać się znajomością języka angielskiego na poziomie B2 (poziom matury rozszerzonej). Po pomyślnym przejściu przez proces rekrutacyjny, pozostaje tylko opłacić czesne i można studiować. Na Akademii Krakowskiej wynosi ono 12 tysięcy euro za jeden rok akademicki.

Proces rekrutacyjny

Na każdej polskiej uczelni wyższej podstawowym wymogiem zakwalifikowania się na studia są wyniki z matury (chyba, że wybieramy studia w języku angielskim). Różnica polega na tym, że wymogi w prywatnych szkołach są znacznie niższe niż w publicznych.

Uczelnie ustalają minimalną liczbę punktów rekrutacyjnych, które należy zdobyć i praktycznie każdy, kto przekroczy ten próg, zostaje przyjęty. W ubiegłym roku w większości szkół wyższych wystarczyło zdobyć 30% punktów z matury na poziomie rozszerzonym lub 60% z poziomu podstawowego. Z powodu ograniczonych miejsc oraz dużego zainteresowania niektóre uczelnie wprowadziły wyższy próg i obowiązywał tzw. “konkurs świadectw” – uczniowie z najwyższymi wynikami zostawali przyjęci.

 

Prywatne studia medyczne w Polsce — opinie

Przeglądając fora internetowe w poszukiwaniu opinii o prywatnych szkołach medycznych, można znaleźć całkiem sporo przydatnych informacji. Płatne kierunki lekarskie zostały uruchomione niecałe 2 lata temu, jednak wielu studentów zdążyło już podzielić się swoim doświadczeniem.

W wielkim skrócie — polskie uczelnie oferujące odpłatne studia na kierunkach medycyna i stomatologia nie cieszą się zbyt pochlebną oceną. Szkoły prywatne, w których ofercie znajdują się jedynie płatne kierunki, są wyżej oceniane niż uczelnie publiczne. Być może ma to związek z lepszym zapleczem, dostępnym sprzętem bądź kadrą. Dlatego też przed podjęciem decyzji o studiowaniu na danej uczelni warto zapoznać się z opinią studentów lub absolwentów.​

Studia medyczne na Słowacji

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej na Słowacji. Studia za granicą to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim lepszy start na rynku pracy. Ponadto, mieszkając za granicą, student uczy się samodzielności, poznaje nową kulturę oraz ludzi z całego świata.

Najważniejsze zalety studiowania medycyny i stomatologii na Słowacji:

  • wyniki z matury nie są brane pod uwagę — wystarczy zaliczyć egzamin wstępny
  • czesne jest niższe niż w Polsce — około 10 tysięcy euro za rok akademicki
  • zaplecze dydaktyczne, sale wykładowe i laboratoria zostały niedawno odnowione
  • nauka odbywa się w języku angielskim, co daje nam możliwość pracy za granicą bez zdawania egzaminów językowych
  • syllabus obejmuje naukę języka słowackiego, a jak wiadomo języki to dzisiaj podstawa
  • dyplom uznawany jest na terenie całej Unii Europejskiej i w wielu innych krajach
  • uczelnie zabiegają o studentów zza granicy, zwłaszcza z Polski
  • bardzo przyjazna atmosfera
  • usytuowanie w dużych miastach — Koszyce, Martin i Bratysława
  • porównywalne koszty utrzymania, co w Polsce — około 400 euro miesięcznie (z wyjątkiem Bratysławy, która jest nieco droższa)
  • bardzo pozytywne opinie i wysokie miejsce w rankingu najlepszych szkół medycznych
  • syllabus dostosowany do studenta — nacisk na praktykę
  • możliwość skorzystania ze stypendiów naukowych, reprezentacyjnych oraz socjalnych

Medycyna na Słowacji to świetna alternatywa dla tegorocznych maturzystów z Polski. Jeśli marzysz o studiowaniu na kierunku lekarskim lub stomatologicznym, studia medyczne u naszego „sąsiada” mogą się okazać strzałem w dziesiątkę. Zapraszamy zatem do skorzystania z usług naszej agencji. Pomagamy zupełnie bezpłatnie nie tylko podczas procesu rekrutacyjnego, ale również w trakcie studiów. Więcej informacji o naszych usługach znajdziesz tutaj.

Nowa baza testów z biologii i chemii na studia medyczne w Bratysławie

Jeśli chcesz studiować medycynę lub stomatologię w Bratysławie na Uniwersytecie Comenius, musisz w pierwszej kolejności podejść do egzaminu wstępnego. Zawiera on 100 pytań z biologii i 100 pytań chemii. Jak się do niego przygotować?

Uniwersytet posiada bazę składającą się z pytań, które pojawią się egzaminie wstępnym. Warto zacząć przygotowania z wyprzedzeniem, ponieważ ilość materiału jest spora. Bez względu na to czy wybierasz się na medycynę czy stomatologię, egzamin jest ten sam. Pytania możesz nabyć za pośrednictwem naszej agencji. Koszt dwóch książek (jedna z biologii, jedna z chemii) to 140 zł z wysyłką. W każdej z nich znajduje się 1500 pytań z ośmioma możliwymi odpowiedziami (od „a” do „h”). Na egzaminie jednak losowane są tylko cztery opcje (od „a” do „d”).

Aby złożyć zamówienie należy napisać do nas maila z danymi do wysyłki: info@medycynaslowacja.pl oraz przelać 140 zł na poniższe konto:

Nazwa banku: BGZ BNP Paribas
Numer rachunku NRB: 94160014621838644160000001
Waluta: PLN
Piotr Zavacky
Adres: Kasarenska namestie 13, Koszyce, Slowacja

Tytuł przelewu: „imię – Pytania do Bratysławy”

 

Jak bezpłatnie podróżować koleją?

Bratysława, Słowacja: Postępowanie rekrutacyjne na rok akademicki 2017/2018

Postępowanie rekrutacyjne na rok akademicki 2017/2018 odbywa się to w 4 terminach w Bratysławie:

  • 26. 6 2017 (deadline rejestracji 26.05.2017)
  • 27. 6. 2017 (deadline rejestrajci 26.05.2017)
  • 14. 8. 2017 (deadline rejestrajci 28.07.2017)
  • 15. 8. 2017 (deadline rejestrajci 28.07.2017)

Wydział Lekarski w Bratysławie oferuje studentom zagranicznym 2 programy studiów prowadzone w języku angielskim: Medycyna ogólna (9500€/rok) i Stomatologia (11000€/rok).

Baza pytań Bratysława

Baza pytań Bratysława

Wszystkie pytanie pochodzą z bazy danych. Dostęp do tej bazy można wykupić bezpośrednio od Wydziału lub możemy wysłać ją my  (info@medycynaslowacja.pl).

Proces rekrutacji w Bratysławie

Zainteresowani studiowaniem w Bratysławie muszą złożyć wszystkie wymagane dokumenty i wziąć udział w postępowaniu kwalifikacyjnym. Odbywa się to w 4 terminach w Bratysławie.

Wykaz dokumentów do rejestracji:

– wypełniony i podpisany wniosek

– dokument potwierdzający uiszczenie opłaty rekrutacyjnej w wysokości 80€

– oficjalne tłumaczenie aktu urodzenia

– oficjalne tłumaczenie dokumentu potwierdzającego ukończenie szkoły średniej*

– raport medyczny na temat szczepień przeciwko WZW typu B – niezbędne jest udokumentować potwierdzenie od lekarza, ewent. kartę szczepień. Nie jest wymagany ziadny specjalny formularz*

– kopia paszportu

– 3 zdjęcia paszportowe

*na egzamin wstępny jest wystarczający dokument przetłumaczony na język angielski. W przypadku przyjęta na studia należy dostarczyć dokument przetłumaczony na język słowacki.

Podobnie jak w ostatnich latach, egzamin wstępny będzie dotyczył dwóch obszarów – biologia i chemia. Same pytania są zaprojektowane jako multiple-choice test – przy każdym pytaniu można wybrać z 4 możliwości. Przy jednym pytaniu można uzyskać maksymalnie 4 punkty, za błędną odpowiedź nie są odejmowane punkty.

UWAGA – Kandydat na studia na wydział lekarski w Bratyslawie musi pomyślnie prejść postępowanie rekrutacyjne, które składa się z testu pisemnego z cehmii i biologii. W teście należy zdobyć co najwięcej punktów (maksymalna ilość punktów – 800). Ilość punktów ustaluje dziekan na podstawie pomyślnie napisanych wstępnych testów i według prawdapodobnej liczby przyjętych studentów. Następnie zostawi się list oczekujących i na jego podstawie przyjmują się studenci. W ubiegłym roku te granice zostali ustawione dość wysoko – około 650 punktów dla General medicine i około 730 punktów dla Dental medicine. Z tego powadu polecamy wysłać wniosek również na studia na Wydział lekarski w Koszycach.

Koszyce, Słowacja: Postępowanie rekrutacyjne na rok akademicki 2017/2018

Postępowanie rekrutacyjne na rok akademicki 2017/2018 odbędzie się:  egzamin wstępny 21. czerwca 2017 i egzamin wstępny 18. sierpnia 2017 w Koszycach. Wydział Lekarski UPJŠ w Koszycach oferuje studentom zagranicznym 2 programy studiów prowadzone w języku angielskim: Medycyna ogólna i Stomatologia.

Wszystkie pytanie pochodzą z bazy danych. Dostęp do tej bazy można wykupić bezpośrednio od Wydziału lub możemy wysłać ją my  (info@medycynaslowacja.pl). Zakup pytania

Nasze usługi są w 100% darmowe Gratis: pytania testowe za darmo

Podobnie jak w ostatnich latach, egzamin wstępny będzie dotyczył dwóch obszarów – biologia i chemia. Same pytania są zaprojektowane jako multiple-choice test – przy każdym pytaniu można wybrać z 8 możliwości. Przy jednym pytaniu można uzyskać maksymalnie 4 punkty, za błędną odpowiedź nie są odejmowane punkty.

Aby zostać przyjętym w zeszłym roku trzeba było uzyskać co najmniej 555 punktów (max. 800), później ta granica nieco się obniżyła.

Liczba studentów zagranicznych ma na wydziale tendencję rosnącą. Wszystkich studentów zagranicznych na Wydziale Lekarskim UPJŠ v Koszycach studiuje ponad 1000 i stanowią ponad jedną trzecią wszystkich studentów. Na program w języku angielskim dostaje się około 150 studentów, odpowiednio 25.

Deadline na rejestrację zgodnie z doświadczeniami z zeszłych lat to 14 dni przed egzaminem wstępnym. Do tego terminu muszą zostać doręczone na Wydział wszystkie dokumenty.

Na przygotowanie należy planować co najmniej 2 miesiące. Co roku rejestruje się coraz więcej osób, więc dostać miejsce jest coraz trudniej. Wyniki z matury nie są brane pod uwagę.

Zarejestruj się – to jest darmowe

Events

Koszyce – egzamin wstępny 19.06.2019 (UPJS)

Jeżeli zdecydujesz się na studia medycyny w Koszycach, musisz zdać egzaminy wstępne. Chodzi o test pisemny, który składa się ze 100 pytań z biologii i 100 pytań z chemii. Wszystkie pytania pochodzą z bazy pytań, jest to test wyboru z 4 możliwych odpowiedzi. Za jedno pytanie można uzyskać maksymalnie 4 punkty, całkowita możliwa liczba punktów to 800. Nie ma punktów ujemnych za złą odpowiedź. Aby dostać się na studia, w poprzednich latach wystarczyło uzyskać 600 punktów, czyli 75%.

Koszt egzaminu to 40 Euro.

Nasze usługi są w 100% darmowe. 

Dokumenty do rejestracji

Jeżeli chcesz się zarejestrować na Wydział Lekarski w Koszycach, przygotuj następujące dokumenty:

1. Wypełniony i podpisany dokument rejestracji elektronicznej – oryginał

2. Kopię paszportu lub dowodu osobistego

3. Potwierdzenie uiszczenia opłaty rejestracyjnej w wysokości 40€

4. Zaświadczenie lekarskie, o braku przeciwskazań psychicznych i fizycznych do podjęcia studiów – dokument nie może być starszy niż trzy miesiące i musi być w języku słowackim lub angielskim. W przeciwnym razie jest niezbędne oficjalne
tłumaczenie na język słowacki – oryginał

5. Należy wypełnić załącznik wniosku

Pytania do procesu rekrutacyjnego – Koszyce

Ilość pytań: 600 pytań z biologii i 600 pytań z chemii
Ilość możliwych odpowiedzi przy każdym pytaniu: 4
Ilość prawidłowych odpowiedzi: 0-4
Ilość punktów do uzyskania za odpowiedź: 0-4

Cena: 90zł (Zakup pytania)

Co wszystko możesz od nas dostać za darmo?

  • Pomoc w trakcie całego procesu składania aplikacji – dokładne informacje o wymaganych dokumentach, jak je wypełnić i do kiedy ich należy je wysłać.
  • Preferencyjne ceny tłumaczeń – nie płac więcej, jeśli nie musisz!
  • Przygotowanie do egzaminu wstępnego – nasz zespół nauczycieli pomoże Ci rozwiać wszystkie niejasności z chemii i biologii.
  • Możliwość napisania egzaminu wstępnego do Koszyc w Polsce
  • Szukanie zakwaterowania – pomożemy Ci znaleźć mieszkanie lub pokój z innymi studentami
  • Stypendium dla naszych najlepszych studentów
  • Buddy system
  • Pomoc w przypadku zachorowania – przebywamy bezpośrednio w Koszycach ijesteśmy do dyspozycji 24/7Jeśli będziesz potrzebować pilnej pomocy lekarskiej, będziemy Ci towarzyszyć na pogotowiu lub w szpitalu.

 

Programy studiów

Wydział: Wydział Lekarski w Koszycach

Program studiów: Medycyna ogólna

Długość programu: 6 lat

Czesne: 10,500€ (koszt studiowania za 1 rok)

Język wykładowy: język angielski

Opłata za postępowanie rekrutacyjne: 40€

Liczba przyjętych studentów: 200


Program studiów: Stomatologia Koszyce

Długość programu: 6 lat

Czesne: 11,000 € (koszt studiowania za 1 rok)

Język wykładowy: język angielski

Opłata za postępowanie rekrutacyjne: 40€

Liczba przyjętych studentów: 20